czwartek, 1 maja 2014

Kochamy naszych gości cz.2

rozmowa telefoniczna

- "Hotel Pod Wyrwigroszem", słucham.
- "Dzień dobry, ja dzwonię z Krakowa. Czy to "Hotel Pod Wyrwigroszem"?
- Tak, proszę.
- Chciałam na weekend pokój z łożem małżeńskim.
- U nas nie ma typowych łóż małżeńskich, mogą być dwa tapczany zsunięte w formie łoża.
- Co też pani mówi! Byłam już u was i wiem, że są łoża małżeńskie. Nie chcę dwóch tapczanów zsuniętych.
- Proszę pani to są są właśnie te tapczany. One są tak zsunięte, że nawet się pani nie zorientowała, że to dwa oddzielne tapczany.
- Powtarzam: byłam u was I WIEM LEPIEJ na czym spałam. Chcę pokój z łożem, żadne tapczany mnie nie interesują! Ma być łoże!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz